ETFIKEIKZE

Ryzyko walutowe w funduszu inwestycyjnym

Każdy z nas nie raz w życiu podejmował ryzyko. W różnych sytuacjach. Efekt jednym razem był pozytywny i ryzyko się opłaciło, innym razem zaś nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Moje pojęcie ryzyka jest trochę szersze niż przeciętnego człowieka, gdyż podczas studiów kilka miesięcy pracowałem w stolicy hazardu i ryzyka – w kasynie w Stanach Zjednoczonych. W inwestowaniu ryzyko jest wkalkulowane, raz mniejsze, raz większe. Czy jest sens dokładać dodatkowe ryzyko walutowe w funduszu inwestycyjnym? Jak to wygląda w przypadku funduszy inwestycyjnych? Co to znaczy, że fundusz inwestycyjny zabezpiecza ryzyko walutowe?

“Czyste” ryzyko walutowe w funduszu inwestycyjnym

Przykładów funduszy, który inwestują wpłacone przez polskich inwestorów złotówki na rynkach zagranicznych jest wiele. Weźmy pod lupę przykładowy fundusz, niech będzie ten, który na dzień dzisiejszy osiągnął najlepszy w 2020 roku – Skarbiec Spółek Wzrostowych. Według danych na 31.10.2020 fundusz lokuje 100% aktywów na giełdach w USA, kupując akcje spółek za dolary amerykańskie – grafika poniżej ze strony funduszu.

Szczegółowo do tego funduszu wrócę w dalszej części, a na ten moment skupię się tylko na ryzyku walutowym. Pojawia się więc pytanie jaki wpływ na wynik funduszu ma kurs USD/PLN, który przecież podlega znacznym wahaniom. Skupmy się na trzech momentach, odpowiednio 10 lat temu, 4 lata temu i dzisiaj. Kursy USD/PLN wyglądały następująco:

  • 19.11.2010 (piątek) – 2,884
  • 18.11.2016 (piątek) – 4,190
  • 20.11.2020 (piątek) – 3,766

Załóżmy, że zarządzający ma do dyspozycji 1 000 000 złotych. Za wszystkie środki kupuje akcje, oczywiście w USD, ale aby to zrobić w pierwszej kolejności musi “wymienić” posiadane złotówki na dolary amerykańskie. Więc liczymy:

  • 19.11.2010 – kurs USD/PLN 2,884, za 1 000 000 PLN kupuje 346 740,64 USD
  • 18.11.2016 – kurs USD/PLN 4,190, za 1 000 000 PLN kupuje 238 663,48 USD

Na ten moment czysto hipotetycznie przyjmijmy, że spółki jakie kupił zarządzający podlegały wahaniom, ale na koniec ani nie zyskały, ani nie straciły. Po prostu ich wynik jest na “zero”. W takiej sytuacji wynik inwestycji byłby zależny od kursu walutowego. Aby nie komplikować pomijam koszty funkcjonowania funduszu, opłatę za zarządzanie, opłaty transakcyjne itd. Sprawdźmy więc konkretnie jak zadziałało ryzyko kursowe. Rozliczamy inwestycję dzisiaj.

  • 346 740,64 USD * 3,766 = 1 305 825,24 PLN, oznacza to zysk w wysokości 30,58%
  • 238 663,48 USD * 3,766 = 898 806,68 PLN, oznacza to stratę w wysokości 10,12%

Innymi słowy jesteśmy świadkami hipotetycznej sytuacji, w której to inwestycja w akcje nie przyniosła ani zysku, ani straty. Wynik końcowy inwestycji w 100% zależy od kursu USD/PLN. I w przypadku kiedy kupujemy “tanio” walutę – jak w powyższym przypadku w 2010 roku po 2,884 i następnie sprzedajemy ją po aktualnym kursie 3,766 zyskujemy 30,58%. W drugim przypadku kiedy kupujemy “drogo” walutę – tak jak w 2016 roku po 4,190 i następnie sprzedajemy ją po aktualnym kursie 3,766 tracimy 10,12%.

Ryzyko walutowe + wynik funduszu inwestycyjnego

W związku z faktem, że wspomniany na początku fundusz – Skarbiec Spółek Wzrostowych w całości zabezpiecza ryzyko walutowe spółek denominowanych w USD za pomocą tzw. instrumentów pochodnych (o tym na końcu) i tym samym w pełni oddaje wynik inwestycyjny, posłużę się obecnie przykładem inwestycji bezpośrednio w amerykański indeks S&P500. Sprawdźmy zatem jaki otrzymamy wynik w przypadku gdy połączymy wpływ ryzyka kursowego USD/PLN oraz wynik z inwestycji w akcje. Notowania S&P500 poniżej:

  • 19.11.2010 – 1199,73
  • 18.11.2016 – 2181,90
  • 20.11.2020 – 3557,54

Wynik inwestycji w S&P500 za 10 lat (3557,54/1199,73) wynosi +196,53%, zaś za 4 lata (3557,54/2181,90) +63,05%. Taki wynik uzyskalibyśmy, gdyby inwestować w dolarze. Więc musimy najpierw kupić dolary. Następnie inwestujemy (w uproszczeniu) w S&P500, a w momencie kiedy zamykamy pozycję (innymi słowy: dokonujemy sprzedaży) otrzymane dolary znowu zamieniamy na złotówki. Ostatecznie otrzymujemy następujące wyniki:

  • Inwestycja 10 lat (19.11.2010 – 20.11.2020) – z początkowej kwoty 346 740,64 USD zainwestowanej w S&P500 uzyskujemy 1 028 184,42 USD. Jak policzyliśmy wyżej wynika to ze wzrostu S&P500 w tym okresie o 196,53%. I teraz otrzymane dolary sprzedajemy po 3,766. Otrzymujemy 3 872 142,51 PLN. Oznacza to końcowy zysk 287,21% (3 872 142,51/ 1 000 000 -1). W tym przypadku zarobiliśmy zarówno na pozycji akcyjnej jak i walutowej. Można szybciej i łatwiej to policzyć? Owszem! Wystarczy przemnożyć (nie dodać – jak można w wielu miejscach przeczytać!) jeden wynik przez drugi. Wykonujemy to następująco: (1+wynik)*(1+wynik) – 1 i mnożymy razy 100, aby wyrazić wynik w procentach. Na konkretnych cyfrach: (2,9653)*(1,3058) – 1 = 287,21%
  • Inwestycja 4 lata (18.11.2016 – 20.11.2020) – z początkowej kwoty 238 663,48 USD zainwestowanej w S&P500 uzyskujemy 389 135,57 USD. Jak policzyliśmy wyżej wynika to ze wzrostu S&P500 w tym okresie o 63,05%. I teraz otrzymane dolary sprzedajemy po 3,766. Otrzymujemy 1 465 484,54 PLN. Oznacza to końcowy zysk 46,55% (1 465 484,54/ 1 000 000 -1). W tym przypadku zysk z pozycji akcyjnej został pomniejszony poprzez stratę na pozycji walutowej. Ostatecznie sprzedaliśmy dolary taniej, niż wcześniej je kupiliśmy. Tutaj również końcowy wynik można policzyć znacznie szybciej. Wystarczy przeliczyć (1,6305)*(0,8988) – 1, aby uzyskać wynik 46,55%.

Ryzyko walutowe – cztery scenariusze

Łącznie mamy cztery scenariusze możliwych zachowań rynkowych. Szczegółowo wymieniłem je w tabeli poniżej z przykładowymi danymi liczbowymi. Jeszcze raz przypominam, iż licząc końcowy wynik inwestycji wynik funduszu i zmianę kursu należy wymnożyć, a nie dodać. Najlepiej zobrazuje to przykład, w którym fundusz w USD zyska 20%, a złotówka umocni się do USD o 20%. Prawdopodobnie większość początkujących inwestorów uzna, że +20% i -20% powinno się po prostu znieść i wynik inwestycji powinien wynieść 0%. Nic bardziej błędnego. Oczywiście prawidłowy wynik to strata 4%.

Scenariusz rynkowyWynik funduszu w USDZmiana kursu USD/PLNWynik inwestycji w PLN
Fundusz zyskuje 20%, złotówka osłabia się do USD o 10%+20%+10%(1,2*1,1)-1 = 32,0%
Fundusz zyskuje 20%, złotówka umacnia się do USD o 10% +20%-10%(1,2*0,9)-1 = 8,0%
Fundusz traci 20%, złotówka osłabia się do USD o 10% -20%+10%(0,8*1,1)-1 = -12,0%
Fundusz traci 20%, złotówka umacnia się do USD o 10% -20%-10%(0,8*0,9)-1 = –28,0%

Zabezpieczenie ryzyka walutowego

Czyli wiemy już, że ryzyko walutowe może zadziałać na naszą korzyść, jak również przynieść nam stratę. W tym miejscu wrócę do funduszu Skarbiec Spółek Wzrostowych. Notowania tego funduszu z dni, w których dokonywaliśmy wymiany PLN na USD kształtowały się następująco:

  • 19.11.2010 – 56,36
  • 18.11.2016 – 72,59
  • 20.11.2020 – 250,53

Oznacza to, że w wyniku zakupu po 56,36 (po wycenie z dnia 19.11.2010) i sprzedaży po 250,53 (po wycenie z dnia 20.11.2020) notujemy zysk 344,52%. W drugim przypadku – zakupu po 72,59 i sprzedaży po 250,53 notujemy zysk 245,13%. Abstrahując od faktu, że są to niesamowite wyniki, pokazujące, że są fundusze, które znacząco pokonują indeksy giełdowe – to te wyniki nie są w żaden sposób zależne od kursu walutowego USD/PLN. Wynika to z faktu, że fundusz w całości zabezpiecza ryzyko walutowe. W rezultacie oznacza to dla inwestora, że dla niego nie ma żadnego znaczenia co się będzie działo z kursem USD/PLN, w trakcie trwania jego inwestycji jak i na koniec w dniu wypłaty wcześniej wpłaconych środków.

Podsumowanie

Wielu, szczególnie tych bardziej dojrzałych inwestorów w swoim portfelu celowo nie zabezpiecza pozycji walutowych. Przede wszystkim traktują ryzyko walutowe jako element dywersyfikacji portfela i zabezpieczenia przed osłabianiem się złotówki. Ale jest to celowe działanie i często ma miejsce w wyniku indywidualnych decyzji inwestycyjnych. Przykładem mogą być zagraniczne fundusze inwestycyjne, akcje na giełdach zagranicznych czy ETF’y kupowane za dolary czy euro. Więc w przypadku polskich funduszy inwestycyjnych, które kierowane są do masowego odbiorcy, wpłacającego złotówkę, zdecydowana większość pozycji jest zabezpieczana walutowo. A te, które nie są, wygenerują dodatkowy zysk, kiedy polski złoty osłabi się do waluty w której fundusz inwestuje. I na odwrót jeśli polski złoty umocni się do waluty, w której fundusz inwestuje, będzie to miało negatywny wpływ na wynik funduszu. Więc wracając do pytania ze wstępu – czy jest sens dokładać sobie dodatkowe ryzyko do inwestowania? Wydaje się, że szczególnie dla inwestorów długoterminowym jest delikatnie mówiąc niepotrzebnym dodatkiem.

Bezsprzecznie konieczność posiadania funduszy inwestujących poza granicami kraju nie powinna budzić żadnych wątpliwości. Ci inwestorzy, którzy mają jeszcze wątpliwości niech porównają sobie notowania rodzimych indeksów i tych zagranicznych. Dlatego takie fundusze powinny być obowiązkowym elementem portfela inwestycyjnego każdego Kowalskiego. Reasumując – mam nadzieję, że po tym długim wpisie ryzyko walutowe w funduszu inwestycyjnym jest już dla Ciebie bardziej zrozumiałe!

Related posts
ETFOSZCZĘDZANIE

Portfel emerytalny na DEGIRO - cz.4 (sierpień - październik 2020)

ETFOSZCZĘDZANIE

Portfel emerytalny na DEGIRO - cz.2 (luty - kwiecień 2020)

ETF

Chcesz zarobić na ropie? Atakuje Cię właśnie złodziej - "contango"!

IKELIKWIDACJA OFE

Likwidacja OFE. Cz.1. - terminy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, klikając w przycisk "Ustawienia". Ustawienia Rozumiem i akceptuję