OSZCZĘDZANIE

Jak i dlaczego straciłem na GetBack?

O tym co to za spółka nie co się rozpisywać. Ważne jest to, dlaczego zdecydowałem się kupić akcje GetBack. Bo jak się skończyło to wszyscy wiedzą. A ja wszedłem na samym końcu na mocno rozgrzaną patelnię. I to mimo dość szerokiej wiedzy, jaką wówczas posiadałem na temat całej branży.

Otoczenie rynkowe – branża wierzytelności

Od 2014 roku miałem okazję współpracować z funduszami wierzytelności. Miałem informacje z pierwszej ręki na temat aktualnej sytuacji rynkowej. Wiedziałem bardzo dobrze, jak pracują serwiserzy (podmioty, które zarządzają kupionymi przez fundusz wierzytelnościami), jak wyglądają statystyki portfeli, jakich zysków można się spodziewać i jak kształtują się przeciętne ceny na przetargach wierzytelności. I nagle pojawia się GetBack, który wprowadza mnóstwo zamętu. Zostaje serwiserem funduszu, który w krótkim czasie zbiera od klientów kwotę ponad pół miliarda złotych! Istny KOSMOS! Te pieniądze trzeba szybko wydać, bo przecież klienci chcą zarobić. Fundusz ma pracować, a nie przytrzymywać gotówkę. Więc GetBack rusza na łowy. Przebija wszystkich na przetargach, winduje ceny do poziomów, które zdaniem innych firm są abstrakcyjne. Dosłownie nikt inny nie może nic kupić, bo GetBack zgarnia wszystko. I do tego wszystkiego ma mieć takie know how, które pozwala mu osiągać wyniki znacznie lepsze od konkurencji, więc stać go na droższe zakupy.

GetBack debiutuje na GPW

GetBack mocno rozpycha się na rynku. Latem 2017 roku spółka debiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych, zbierając z rynku 740 milionów złotych. Akcje dzień debiutu kończą z ceną 18,55, we wrześniu osiągając nawet 28,60, notując ponad 50% wzrost. Od tego czasu jednak zaczynają się pojawiać kłopoty. Kurs akcji jednak zaczyna spadać.

GetBack hurtownikiem obligacji

Na przełomie roku otrzymałem telefon od przedstawiciela GetBack z zaproszeniem na spotkanie. Propozycja pośredniczenia w sprzedaży ich obligacji. Nie byłem zbytnio tym zainteresowany, chociaż przedstawione dokumenty finansowe wówczas nie budziły wątpliwości. Dzisiaj wiemy, że były dziełem wybitnie kreatywnej księgowości. Po jakimś czasie drugie spotkanie, ale nic ono nie zmieniło w moim nastawieniu do potencjalnej współpracy z GetBack. Niedługo po nim trzecie – tym razem już z przedstawicielem wyższej kadry kierowniczej. Rozmowa taka sama jak poprzednio – z jedną zmianą, dla wielu kluczową – mianowicie dotyczącą wynagrodzenia. Stawka była nieprzyzwoicie wysoka. Kilkukrotnie wyższa niż standard rynkowy. Pomyślałem wtedy – uuuu… pali im się pod nogami. To ja w takim razie nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Tłumaczenie było takie jak wcześniej. Mają know how i ich po prostu stać, a kapitał przecież jest potrzebny.

To, że nie zdecydowałem się na podpisanie jakiejkolwiek umowy to jedna z najlepszych decyzji z moim życiu. Później okazało się, że Ci co ją podpisali zostali wpisany na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego z zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (prowadzenie działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia lub upoważnienia). Lista dostępna jest w tym miejscu.

Negocjacje z GetBack

Trzykrotnie miałem okazję rozmawiać z GetBack w sprawie ugody dotyczącej zadłużenia, które zostało przez spółkę kupione na jednym z przetargów. Za każdym razem rozmowy toczyły się bardzo sprawnie i kończyły się ugodą, która zadowalała osobę, która poprosiła mnie o pomoc w tej kwestii. Ten ostatni, trzeci raz miał miejsce na przełomie marca i kwietnia 2018 roku, kiedy to wokół spółki było już bardzo gorąco. Ale rozmowy poszły równie sprawnie jak wcześniej. Ta sama procedura. Wszystko dokładnie tak jak wcześniej. Żadnego parcia, że tak możemy się porozumieć, ale tylko dzisiaj. Już, już szybko kasa. Nie, tak nie było. Rozmowy bardzo na poziomie, bez presji. Pomyślałem wtedy, że gdyby spółka rzeczywiście była na krawędzi to nie byłoby takiej rozmowy. Byłoby przede wszystkim pospieszanie, być może większe zejście z ceny. Inaczej wyobrażałbym sobie negocjacje z firmą, która walczy o życie. Dlatego uważałem, że taka wycena spółki jest wielką okazją.

Kupuję akcje 3 i 4 kwietnia

Myślałem wtedy tak – skoro w spółce normalnie ludzie pracują, nie mają super presji ze strony przełożonych do negocjacji, to tam nie może być źle. Mój kolega skomentował, że to działanie skrajnie nieodpowiedzialne (ze strony spółki). Zdecydowałem się jednak na zakup akcji GetBack.

GetBack

Pamiętam jeszcze jak myślałem wtedy o cenach na przetargach. Skoro przepłacali o 20-30%, a wcześniejsze rekomendacje analityków oscylowały nawet w granicach 30 zł, to gdyby nawet przecenić kupione portfele o połowę, to spółka powinna być i tak dużo więcej warta. Dodatkowo spółka została nagrodzona “Debiutem Roku na GPW”. Nie wyobrażałem sobie takiego numeru pod nosem GPW i KNF. Wydawało mi się to science fiction.

To jest już koniec. Zawieszenie notowań.

Miałem wiedzę o tym, że przepłacają na przetargach, że płacą bardzo wysokie stawki pośrednikom, że Prezes spółki wielokrotnie mija się z prawdą podczas konferencji prasowych – trzeba tu wspomnieć, że lubił bardzo media. Mimo tych informacji, których nie miał przeciętny Kowalski podjąłem tak drastyczną w skutkach decyzję. Nie doświadczyłem poprzez bezpośredni kontakt żadnej presji w działaniach spółki. Nie pomyślałem nawet przez chwilę o tym, że jednak zagrożenia upadku spółki jest możliwe, że może to być jeden wielki przekręt. Notowania GetBack zostały zawieszone 16 kwietnia 2018 roku. Jedna z ważniejszych lekcji dotyczących inwestowania na GPW jakie dostałem w życiu.

Related posts
OSZCZĘDZANIE

Strategia uśredniania na 7,19% z funduszami Generali Investments TFI

OSZCZĘDZANIE

Jak dzięki uśrednianiu, tracąc 75%, zarobiłem ostatecznie 150%?

OSZCZĘDZANIE

Ile trwa odrabianie strat?

OSZCZĘDZANIEPROMOCJE

Promocja chcesz zgarnąć 100 PLN? Nietypowa lokata w ING

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, klikając w przycisk "Ustawienia". Ustawienia Rozumiem i akceptuję