IPO

IPO CANAL+ Polska

Gorączka IPO trwa. Allegro rozgrzało umysły. Nie można wykluczyć, że wielu inwestorów za swojego życia, już takiego IPO nie doświadczy. Tak tylko dla przypomnienia – ponad 50% na otwarciu i niemal 115% na dzień dzisiejszy (zamknięcie z dnia 06.11.2020). Szok! Przysłowiowego konia z rzędem temu, kto był aż takim optymistą. Ale nie o Allegro teraz chodzi – mamy nowe IPO CANAL+ Polska!

Wspomnień czar

Oficjalnie CANAL+ jest obecny w Polsce od 1995 roku. Pamiętam te czasy doskonale – był to powiew zachodnio-europejskiego luksusu. Można powiedzieć – kto miał na osiedlu CANAL+ ten był szpan! Co za czasy. Wydarzeniem związanym z CANAL+, które na zawsze zostanie w mojej głowie jest bez wątpienia mecz Legia – Widzew z 1997 roku. Trzy kolejki do końca sezonu – w zasadzie mecz o mistrzostwo Polski. Legia prowadziła 2:0 do … 88 minuty. I przegrała 2:3, za sprawą trzech goli Widzewa (w 88, 90 i 93 minucie gry). Wtedy to była tylko i aż telewizja, dzisiaj CANAL+ to już całkowicie inna firma.

Harmonogram oferty IPO CANAL+

Czasu na długą analizę w zasadzie nie ma, co nie oznacza jednak, że nie można podjąć decyzji. Zapisy rozpoczęły się w środę i potrwają do poniedziałku. Oferta jak na polskie warunki jest znacząca i sięga niemal 1,3 miliarda złotych, co plasuje ten debiut na początku drugiej dziesiątki w historii IPO na polskiej giełdzie. Planowany debiut spółki na warszawskim parkiecie to 23 listopada.

Model działalności CANAL+

CANAL+ jest drugim pod względem liczny abonentów dostawcą płatnej telewizji w Polsce, z udziałem 21%. W obecnej fazie rynku usług, w jakich działa CANAL + Polska, śmiało możemy powiedzieć, że bardzo trudno będzie spółce zdobywać nowych klientów. Raczej gra chodzi o utrzymanie posiadanej już bazy klientów i sprzedanie im innych usług. To właśnie z tej nowej działalności mogą w przyszłości pochodzić znaczące dla spółki zyski. Dane z bardziej rozwiniętych rynków pokazują, iż jest tu dużo do z(a)robienia. Według prognoz rozwój rynku sprzedaży usług OTT (m.in. treści odtwarzanych na żądanie na różnych urządzeniach) ma rosnąć w Polsce do 2024 roku o 17%  rocznie, co ma się przełożyć wzrost przychodów CANAL+ o 18,8% rocznie. Na dzień dzisiejszy przychody spółki rosną stabilnie, bardzo powoli i systematycznie, ale rosną.

Działalność CANAL+ Polska skupia się na trzech obszarach związanych z płatną telewizją:

  • produkcji,
  • agregacji programów telewizyjnych i usług
  • dystrybucji.

Dodatkowo CANAL+ Polska jest zaangażowany w dystrybucję filmów do kin. Kinomaniacy z pewnością to zauważyli.

W obecnej sytuacji kina z wiadomych powodów są zamknięte, produkcja filmowa prawdopodobnie również jest dość ograniczona, agregacja kanałów i usług automatycznie dostosowuje się do wymagań i oczekiwań odbiorców. Najważniejsza więc jest dystrybucja. A tu zaczynają rządzić nowe technologie.

“Jako preferowany dostawca rozrywki z segmentu premium na polskim rynku oraz najbardziej zaawansowana technologicznie platforma płatnej telewizji w Polsce, mamy bazę lojalnych klientów, która systematycznie rosła w okresie ostatnich trzech lat. Jesteśmy dobrze przygotowani do wykorzystania możliwości związanych z upowszechnianiem się nowych technologii w Polsce a uruchomiona w maju 2020 roku usługa Canal+ (OTT) jest na krzywej wzrostu i jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników jej sprzedaży” – mówi Edyta Sadowska, Prezes Zarządu CANAL+ Polska (na tytułowym zdjęciu) w komunikacie prasowym z dnia 03.11.2020.

CANAL+ jako spółka dywidendowa

Co bardzo ciekawe, spółka deklaruje, że już w 2021 roku wypłaci 75% skonsolidowanego skorygowanego zysku netto w formie dywidendy. Oczywiście z wyłączeniem jednorazowych pozycji niepieniężnych, takich jak odpisy aktualizujące z tytułu utraty wartości oraz podatek dochodowy w części w jakiej nie podlega zapłacie ani zwrotowi w pieniądzu przez Grupę lub na rzecz Grupy.

Takie założenie na dzień dzisiejszy oznacza wysoki jak na obecne warunki rynkowe poziom blisko 5%. Gdyby polityka dywidendowa była kontynuowana, oznacza to, że spółka może stać się jednym z ulubieńców inwestorów dywidendowych. To inwestowanie staje się w Polsce powoli (wraz ze wzrostem dojrzałości rynków i inwestorów) coraz bardziej popularne. Niewątpliwie będzie to dla inwestorów dywidendowych łakomy kąsek.

Wyjście TVN

Pewnym minusem dla wielu inwestorów jest fakt, że z pozyskanych środków z IPO CANAL+ ani złotówka nie pójdzie na rozwój firmy. Godnym uwagi jest fakt, iż sprzedawany pakiet (do 49%) jest po prostu sprzedażą akcji obecnych właścicieli i spowoduje zmiany w akcjonariacie spółki. Do inwestorów indywidualnych ma trafić do ok. 10% oferowanych akcji. Sprzedaje TVN Media (32%) oraz Libert Global Ventures Holding (17%). Z drugiej strony ten rynek czas największych nakładów finansowych ma już za sobą i bardzo stabilne przychody ze sprzedaży w połączeniu z solidnymi, dodatnimi wartościami środków pieniężnych netto z działalności operacyjnej powinny spółce wystarczyć na obronę swojej pozycji rynkowej i dalszy rozwój.

Prospekt Emisyjny IPO CANAL+ Polska

Prospekt Emisyjny IPO CANAL+ do wglądu na stronie emitenta w tym miejscu. 505 stron lektury 🙂

No to kupować czy nie?

Od zawsze CANAL+ kojarzy mi się z piłką nożną – dałem już temu wyraz na wstępie. W mojej prywatnej ocenie spora część abonentów właśnie z tego powodu korzysta z usługi spółki. Po “oddaniu” Ligi Mistrzów do Polsatu, teraz musi się bronić rozgrywkami Premier League. Przyznać się proszę – kto nie lubi oglądać Liverpoolu prowadzonego przez mojego ulubionego trenera – Jurgena Kloppa? I musi pilnować tej umowy – wielu kibiców nie wróży powodzenia CANAL+ bez tej oferty. To pewnie aspekt lekceważony przez analityków, ale ja się z nim zgadzam. Osobiście znam kilka osób, które korzystają z CANAL+ tylko ze względu na piłkę nożną. I jak atrakcyjnej oferty dla nich zabraknie to nie będą mieli sentymentu.

Parząc na wycenę spółki, nie jest ani specjalnie droga (tak jak mówiło się wcześniej przy IPO np. Dino czy Allegro), nie można też powiedzieć o promocji. Nie się co dziwić – dwóch akcjonariuszy chce opuścić spółkę, przecież nie oddadzą udziałów za darmo.

Osobiście podjąłem decyzję o zapisie ze względu na otoczenie rynkowe. Nie można nazwać tego inaczej jak spekulacją. Główny akcjonariusz zgodnie z umowę nie będzie sprzedawał akcji (założony lock-up na 360 dni), więc podaż będzie mono ograniczona. Załóżmy, że sytuacja na giełdach powinna sprzyjać. Ze względu na fakt niemal zerowych ofert depozytowych, Polacy będą szukać możliwości inwestycyjnych. Reasumując – nie pozostaje mi nic innego jak zaryzykować.

Redukcja przy IPO CANAL+

Wydaje się, że ze strony inwestorów indywidualnych należy spodziewać się dużego zainteresowania i co za tym idzie dużej redukcji. Potężna ilość gotówki wróciła z redukcji po Allegro i część z niej jeszcze nie została zagospodarowana. Do tego trzeba dodać nowych inwestorów, którzy mogą również chcieć spróbować swoich sił, zachęcona przykładem Allegro. Z oferty CANAL+ Polska nie skorzystają najdrobniejsi inwestorzy indywidualni – minimalny zapis został ustalony na 100 akcji (równowartość 6000 PLN).

Zastrzeżenie prawne

Wszelkie dane i informacje zawarte w poniższym poście nie stanowią “rekomendacji inwestycyjnych” ani “informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną” w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku.  Blog jest miejscem do wyrażania moich prywatnych opinii dotyczących rynków finansowych i możliwości inwestycyjnych. Nie należy go traktować jako doradztwo inwestycyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, klikając w przycisk "Ustawienia". Ustawienia Rozumiem i akceptuję