OSZCZĘDZANIEPROMOCJE

Fundusz obligacji skarbowych na ponad 10% brutto w 15 miesięcy???

Któż z nas nie lubi promocji? Pamiętam jak pojawił się “Groupon” i jak wariat nakupowałem wiele atrakcyjnych dla mnie ofert. Problem był jednak taki, że później albo nie miałem czasu z nich skorzystać, albo o nich zapomniałem. Ostatecznie raczej na tych promocjach straciłem niż zyskałem. Od dłuższego czasu obserwuje promocje bankowe, ale … do tej pory nie skorzystałem. Aż tu nagle BUUM! Promocja inPZU spadła na mnie (i na Was też :)) jak grom z jasnego nieba. Na pierwszy rzut oka wydaje się wręcz nieprawdopodobna, więc sprawdzam! Może to jest właściwa odpowiedź na to jak skutecznie oszczędzać? I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – nie jest to artykuł sponsorowany. Nie jestem w żaden sposób powiązany z inPZU. Nie otrzymuje z tytułu tego wpisu żadnego wynagrodzenia. Zależy mi na dostarczeniu wiedzy i pokazaniu korzyści tej promocji.

Co możesz zyskać korzystając z promocji “500 za 500” w inPZU?

  • Bezpłatny dostęp do bardzo taniej formy inwestowania – poprzez fundusze indeksowe inPZU (opłata za zarządzanie to tylko 0,5% rocznie). Chyba lubisz kupować tanio i nie przepłacać, prawda?
  • Całkiem sensowną dywersyfikację poprzez możliwość skorzystania z 9 subfunduszy. 4 obligacyjne i 5 akcyjnych obejmujących Polskę, rynki wschodzące, jak również rynki rozwinięte, w tym amerykański. Nie wiesz co to jest dywersyfikacja? Nie martw się – dowiesz się o tym z tego wpisu.
  • Dzięki promocji możesz uzyskać nawet dwucyfrowy wynik (ciekawi Cię jak? – napiszę poniżej) w 15 miesięcy. I to z wykorzystaniem subfunduszu z kategorii o najmniejszym możliwym ryzyku (w 7 stopniowej skali SRRI, wg której możesz poznać ryzyko poszczególnych funduszy).
  • Doskonałe rozwiązanie inwestycyjne na 2020 rok dla comiesięcznej wypłaty 500+ . Wiem, że dla licznej grupy beneficjentów programu jest to duży problem. Przelewy przychodzą, wiele osób chce je inwestować z myślą o dziecku/dzieciach, tylko nie wie jak. Oczywiście nie musi to być jedyne zastosowanie funduszy indeksowych inPZU. Przy większych zasobach, można je wykorzystać jako uzupełnienie dla innych inwestycji. Może to być również odpowiednia forma do zainwestowania oszczędności w niedługim terminie przeznaczonych np. na wkład własny na mieszkanie. Z powodzeniem może to być forma oszczędzania dla starszych osób. Przykładem może być moja 77 letnia Mama – emerytka, której oszczędności już nie powinny być wystawiane na zbytnie ryzyko.

Sprawdź czy możesz skorzystać z promocji inPZU?

Promocja “500 za 500” dotyczy klientów spełniających poniższe warunki.

  • Uczestnik promocji nie jest uczestnikiem funduszu (inPZU Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty). Podczas rozmowy z infolinią potwierdziłem, iż do promocji kwalifikują się uczestnicy, którzy nie są uczestnikami funduszu od min. 90 dni. Tak przy okazji muszę pochwalić tą formę kontaktu. W jednej kwestii nie mogliśmy dojść do porozumienia i po kilku godzinach pracownik zadzwonił do mnie upewnić się czy dobrze został zrozumiany. Brawa dla tego Pana :)!
  • Uczestnik złoży zlecenie nabycia jednostek uczestnictwa wybranego subfunduszu lub koszyka subfunduszy w minimalnej kwocie 500 złotych. Następnie w okresie do końca 12 miesiąca kalendarzowego od dnia rozliczenia pierwszej wpłaty dopłaci minimum 5500 złotych. Można wpłacać w ratach – co miesiąc 500 złotych. UWAGA: regulamin mówi o każdym miesiącu tego 12 miesięcznego okresu, więc lepiej tego pilnować, aby nie zdarzył się miesiąc, w którym wpłaty nie będzie, co automatycznie skutkuje zakończeniem uczestnictwa w promocji. Warto w takim przypadku ustawić stałe zlecenie i po kłopocie. Można wpłacić jednorazowo – przy pierwszym zleceniu 6000 złotych. Możesz oczywiście wpłacić więcej, ale premia już się nie zwiększy.
  • Uczestnik nie złoży w okresie 12 miesięcy zlecenia odkupienia jednostek uczestnictwa nabytego funduszu (innymi słowy nie złoży zlecenia sprzedaży i zamknięcia inwestycji) .

Ile możesz zarobić?

Na co dzień nie udzielam odpowiedzi na takie pytanie. Z prostej przyczyny – nie mam szklanej kuli, która mogłaby mi podpowiedzieć jak dokładnie zachowają się rynki w danym roku. Co więcej, pomimo faktu, iż zajmuję się inwestowaniem od 15 lat i osobiście znam wiele osób z branży inwestycyjnej uważam, że nikt tego nie wie. A Ci co mówią, że wiedzą to… po prostu naciągacze.

W tym przypadku z bardzo dużym prawdopodobieństwem jesteśmy w stanie oszacować możliwy do osiągnięcia wynik na tej inwestycji. Przynajmniej w podstawowym okresie promocji i przy wykorzystaniu jednego z 9 dostępnych subfunduszy. Nie może to być inny subfundusz niż inPZU Inwestycji Ostrożnych. Możemy stosunkowo bezpiecznie założyć, iż ten subfundusz powinien w skali roku zarobić ok. 1% (dlaczego – o tym w dalszej części). Po dodaniu premii otrzymujemy wynik ok. 10,63% dla wpłat ratalnych (12 rat po 500 złotych).

Dla początkujących – (w dużym uproszczeniu) mamy tu do czynienia z tzw. procentem składanym. W pierwszym miesiącu pracuje nam wpłacony kapitał 500 zł, w drugim nowo wpłacone 500 zł oraz 500 zł z poprzedniego miesiąca powiększone o wypracowany wcześniej zysk. Analogicznie w kolejnych miesiącach. Jednak ma on tu symboliczne znaczenie – zdecydowanie większe znaczenie ma w tym przypadku wypłacana premia.

Skąd się bierze 10,63%?

Dla dociekliwych – liczymy IRR dla dwunastu przepływów po 500 złotych (wpłaty – zaczynając od dzisiaj – tj. 23.01.2020, kończymy 23.12.2020). Następnie zgodnie z regulaminem czekamy do końca lutego (12 miesięcy od zakończenia promocji). Tu mamy dwa przepływy pieniężne zerowe (już nie dopłacamy). W ostatnim 15 miesiącu (w tym przypadku – marzec 2021) mamy ostatni przepływ – wypłatę wpłaconych środków. Przyjąłem wynik 1% dla subfunduszu – tj. 6 042,66 zł) powiększone o wysokość premii (500 zł pomniejszone zgodnie z regulaminem o podatek 19% od osób fizycznych – z tytułu świadczeń otrzymanych od banków lub instytucji finansowych w rozumieniu odrębnych przepisów, w związku z promocjami oferowanymi przez te podmioty). Łącznie daje to kwotę 6447,66 złotych. Dla takich parametrów IRR wynosi 0,8451%, co odpowiada 10,63% w skali roku.

Powyższe symulacje odnoszą się oczywiście do ujęcia brutto. Jak każda inna inwestycja w fundusze inwestycyjne charakteryzuje się ona tym, iż na jej zakończenie automatycznie zostanie pobrany podatek od zysków kapitałowych w wysokości 19%. Zastanawiam się tylko czy przypadkiem kwota premii nie zostanie na koniec inwestycji drugi raz opodatkowana. Mam nadzieję, iż tylko zysk od niej. Czekam na odpowiedź w tej sprawie od inPZU – uzupełnię tą informację niezwłocznie po jej otrzymaniu.

Profil inwestora – dla kogo inPZU Inwestycji Ostrożnych jest odpowiedni?

Zgodnie z kartą inPZU Inwestycji Ostrożnych, subfundusz jest adresowany do inwestorów, którzy:

  • poszukują alternatywy dla krótko- i średnioterminowych lokat bankowych (UFFF… a już myślałem, że porównywanie funduszy inwestycyjnych do lokat jest nielegalne, ale skoro PZU TFI tak pisze, to chyba można 🙂 … ale to temat na inny wpis),
  • mają krótki horyzont inwestycyjny,
  • akceptują niskie ryzyko inwestycyjne,
  • akceptują niewielkie wahania wartości inwestycji.

Co jeszcze musisz wiedzieć o inPZU Inwestycji Ostrożnych?

Najważniejsze informacje z dokumentu o jakże przyjaznej nazwie “Kluczowe informacje dla inwestorów” (notabene lekceważonego przez wielu inwestorów – niesłusznie moim zdaniem).

  • Wszystkie przychody i zyski subfunduszu (czyli w naszym przypadku inPZU Inwestycji Ostrożnych) są reinwestowane. Wyjaśnienie dla początkujących – np. obligacja skarbowa o zmiennym kuponie WZ0124, o terminie wykupu na styczeń 2024 roku. Według sprawozdania finansowego, na dzień 30.06.2019 znajdowała się ona w aktywach funduszu wypłaca każdego roku w styczniu i lipcu kupony (odsetki). Są one następnie reinwestowane. Zarządzający inwestuje ponownie te środki, np. kupując za nie inne obligacje, co w kolejnych terminach wypracowuje kolejne odsetki.
  • Fundusz nie lokuje aktywów subfunduszu w zagraniczne papiery wartościowe i instrumenty rynku pieniężnego oraz emitowane przez przedsiębiorstwa. Czyli nie znajdziemy w tym funduszu nigdy (no przynajmniej do zmiany statutu :)) obligacji skarbowych np. Turcji, Chorwacji czy Meksyku, ani też żadnych obligacji korporacyjnych typu PKN Orlen. Nie mówiąc już o tak niefortunnych przypadkach jak chociażby Zakłady Mięsne Kania czy umorzonych kilka dni temu obligacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku.
  • Jak już wspomniałem inPZU Inwestycji Ostrożnych ma opłatę za zarządzanie na poziomie 0,5%, podczas gdy średnia rynkowa podobnych funduszy oscyluje w granicach 1%.
  • inPZU Inwestycji Ostrożnych jest jednym z mniejszych funduszy w swojej klasie. Aktywa subfunduszu na 31.12.2019 wynoszą 63,8 miliona złotych.

A co tam, sprawdzam jeszcze sprawozdanie finansowe funduszu

Sprawozdania inPZU Inwestycji Ostrożnych publikowane są dwa razy w roku. Obejmują okres na koniec pierwszego półrocza oraz na koniec roku. Wkrótce możemy się spodziewać nowego sprawozdania na koniec roku 2019, tymczasem musimy się zadowolić ostatnim, opublikowanym według stanu na 30.06.2019 roku. No i co tam widzimy?

Obligacje Skarbu Państwa Rzeczypospolite Polskiej o terminie wykupu do 1 roku stanowiły prawie 35% portfela (w tym WZ0120 – obligacja z wykupem na 25.01.2020. Wyjaśnienie dla początkujących – jak rozszyfrować symbol tej obligacji? Z (zmiennokuponowa – czyli zmiennie “oprocentowana” w kolejnych okresach), termin wykupu: 01 – miesiąc (czyli styczeń), 20 – rok (czyli 2020)).

Obligacje Skarbu Państwa Rzeczypospolite Polskiej o terminie wykupu powyżej 1 roku stanowiły lekko powyżej 60% portfela. Pozostałe kilka procent stanowiły depozyty bankowe o terminach od 10 do 12 miesięcy.

W podsumowaniu, w uproszczeniu możemy powiedzieć, że portfel funduszu składał się wówczas w 95% z obligacji skarbowych i kilku procent depozytów, co wydaje się odpowiadać docelowej strukturze aktywów. Sprawdziłem jeszcze stan na koniec 2018 roku – obligacje skarbowe RP blisko 85%, depozyty bankowe zaś ponad 13%.

Dlaczego wybrałem ten właśnie fundusz dla siebie?

Jak część z Was wie, zawodowo zajmuję się funduszami inwestycyjnymi. Wiem doskonale, jak wielkie znaczenie w inwestycjach mają koszty. Zarówno te, na które mamy osobiście wpływ (opłaty manipulacyjne), jak i te na które wpływu nie mamy (opłaty za zarządzanie). W dzisiejszych czasach mamy wiele możliwości wyboru miejsc, gdzie możemy nabywać jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych bez opłat manipulacyjnych. Jednak na ponoszone opłaty za zarządzanie jako inwestorzy nie mamy wpływu. Z pomocą przychodzą inwestorom regulacje, które wymusiły na TFI stopniowe obniżanie opłat za zarządzanie. Oferta inPZU zdecydowanie wyróżnia się na rynku najniższym w Polsce poziomem tych opłat. Wynika to z faktu, iż część funduszy jest pasywna – po prostu kupuje tani indeksowy ETF, rezygnując z aktywnego kupowania akcji.

Wybrałem ten fundusz ze względu na jego charakterystykę. Inwestuje w zdecydowanej większości w obligacje skarbowe o krótkim terminie zapadalności, co powinno znacznie obniżyć wahania jego wycen w przypadku jakichkolwiek “turbulencji” na rynku obligacji. Mogę z dość dużą dozą pewności przypuszczać, iż ten fundusz w skali najbliższego roku nie straci na wartości. To wypłacana premia w tym przypadku zapewnia mi uzyskanie ponadprzeciętnego wyniku. Wybierając inny fundusz – z komponentem akcyjnym, mógłbym narazić się na straty, być może nawet większe niż wypłacana premia. A tego w tym konkretnym przypadku chciałbym uniknąć. Jestem przekonany, że skorzystanie z promocji “500 za 500” może być doskonałą odpowiedzią na popularne pytania:

  • jak oszczędzać na emeryturę?
  • gdzie oszczędzać pieniądze dla dziecka?

Historyczne wyniki

Jeśli subfundusz powtórzy uzyskiwany dotychczas wynik – tak jak na wykresie poniżej (źródło: inpzu.pl) będę zadowolony 🙂

There ain’t no such thing as a free lunch – Robert A. Heinlein

“Nie ma darmowych obiadów (lunchy)” lub “za wszystko trzeba płacić” . Większość z nas zna powiedzenie z lat trzydziestych ubiegłego wieku, które użył w swojej powieści Robert Heinlein, a następnie spopularyzował ekonomista Milton Friedman. Jednak wygląda na to, że promocja inPZU jest klasycznym darmowym lunchem. No bo jak inaczej nazwać fakt, że dzięki wykorzystaniu bardzo bezpiecznego funduszu, można osiągnąć dwucyfrową stopę zwrotu?

W promocji “500 za 500” mamy połączenie kilku bardzo atrakcyjnych dla inwestora czynników – niska opłata za zarządzanie, fundusz o najniższej skali ryzyka oraz premia. Połączenie tych elementów skutkuje możliwością uzyskania inwestycji o bardzo niskim ryzyku i bardzo atrakcyjnej stopie zwrotu. Co więcej, promocja pozostawia fundusz płynny – każdego dnia mogę złożyć zlecenie odkupienia i wykorzystać oszczędności w innym celu, jeśli będą mi potrzebne w dzisiaj nieznanym mi terminie.

Na co uważać podczas rejestracji? Wskazówki praktyczne

Wchodzisz na stronę https://www.inpzu.pl/tfi/500za500 i klikasz “SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY PROMOCJI”. Zacznij od tego, czego większość ludzi nie robi – przeczytaj regulamin 🙂

Fundusze indeksowe
inPZU promocja “500 za 500”

Po kliknięciu w “sprawdź szczegóły promocji” pojawi Ci się komunikat o promocji. Gdy zaakceptujesz regulamin i klikniesz “Kupuję z promocją” możesz mieć mały moment zawieszenia. System jakby przekierowywał Cię z powrotem na stronę główną, gdzie będziesz widział to co samo co przed kliknięciem w “Kupuję z promocją”. Jak zejdziesz trochę niżej zobaczysz dwa okienka z wyborem “Zacznij z pomocnikiem” lub “Wybierz samodzielnie”. Pamiętaj, żeby przed rozpoczęciem wyboru funduszy kliknąć “Kupuję z promocją”!

Co powinieneś przygotować?

Przygotuj sobie następujące dane – będą potrzebne w procesie rejestracji:

  • dowód osobisty – będziesz potrzebował PESEL oraz numer i datę ważności dowodu osobistego
  • hasło, którym później będziesz się logował do inPZU – powinno się składać z min. 8 znaków, w tym min. 1 małej litery, 1 dużej, 1 cyfry lub znaku specjalnego.
  • numer rachunku bankowego pamiętaj, że musi być ten sam rachunek, z którego wykonasz przelew na wybrany subfundusz/subfundusze.

Proces rejestracji zaczyna się niestandardowo – w pierwszej kolejności wybierasz (samodzielnie lub za pomocą pomocnika) subfundusze w których chcesz ulokować swoje oszczędności. Następnie wprowadzasz dane osobowe i przechodzisz do kroku, który najmniej lubią inwestorzy – ankiety, oświadczenia i testy…

  • Ankieta AML – związana z przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Konkretne pytanie – czy jesteś osobą zajmującą eksponowane stanowisko polityczne? Pewnie nie, więc możesz iść dalej!
  • Oświadczenie o statusie FATCA i CRS – dotyczy rezydencji podatkowych.
  • Test odpowiedniości – dotyczy Twojego doświadczenia i wiedzy o produktach finansowych. Możesz odmówić wypełnienia tego testu, jednak jest on po to, aby wskazał Ci, które inwestycje są dla Ciebie odpowiednie.
  • Na koniec cała masa oświadczeń związanych z promocją, przetwarzaniem danych, zapoznaniu się z dokumentacją itd

Teraz możesz już przejść do płatności i tu wystąpił “mały” problem. Masz do wyboru dwie opcje – płatność online KIR Paybynet oraz przelew tradycyjny. Nic dziwnego, że wybrałem płatność online.

KIR Paybynet inPZU
Płatność w promocji “500 za 500”

No i klops!

Patrzę, patrzę i nie wierzę! Nie ma mojego banku. A przecież rachunek już wcześniej podałem. Prośba do inPZU – może warto by było w momencie wyboru płatności online dodać proste okienko – SPRAWDŹ CZY TWÓJ BANK JEST W PAYBYNET?

Jest całe szczęście w prawym, dolnym rogu przycisk “cofnij” (o ile dobrze pamiętam nazwę), jednak nie spełnia on takiej roli, jakiej bym oczekiwał. Spodziewałbym się powrotu do etapu wyboru sposobu płatności, aby tym razem wybrać przelew tradycyjny. Niestety, pojawia się taki oto komunikat:

Nie pozostaje mi nic innego jak spróbować się zalogować. I tu kolejna niespodzianka. Instynktownie usiłowałem się zalogować przy użyciu maila, który podałem przy rejestracji oraz ustanowionego hasła. Nie działa. Druga próba. Nie działa. Pot leci z czoła… żartuję, oczywiście. Spoglądam na email nadesłany od inPZU z potwierdzeniem rejestracji, a tam widnieje login. No niestety kolejny…

Ale nic. Tym razem logowanie zakończyło się sukcesem. Zgodnie z instrukcją: historia zleceń – oczekujące – zapłać. Tym razem wybieram przelew tradycyjny. Przelew wykonany. Potwierdzenie złożenia zlecenia również otrzymane mailem.

O ryzyku słów kilka

Nie ma inwestycji bez ryzyka. Trzymasz oszczędności w “skarpecie” ryzykujesz inflacją, która pomniejsza ich realną wartość. Dodatkowo jesteś narażony np. na ryzyko kradzieży. Warto się zastanowić jakie ryzyko niesie dla Ciebie skorzystanie z promocji inPZU. Przecież chciałbyś oszczędzać bezpiecznie, prawda? Skupię się na wybranym funduszu.

  • Ryzyko niewypłacalności Skarbu Państwa w krótkim terminie należy ocenić jako bardzo niskie (subfundusz jak pisałem wcześniej inwestuje w obligacje Skarbu Państwa Rzeczypospolitej Polskiej).
  • Ryzyko ujemnego wyniku w okresie analizowanych 15 miesięcy, owszem istnieje, ale realnie również należy je ocenić jako bardzo niskie.
  • Ryzyko płynności tego funduszu (rozumiane jako niezrealizowanie Twojego zlecenia sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszu), biorąc pod uwagę renomę Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) oraz aktywa w jakie inwestuje zarządzający również jest bardzo niskie.
  • Ryzyko niewypłacenia premii przez inPZU – no… teoretycznie istnieje.
  • Ryzyko kradzieży. Jeśli ktokolwiek wszedłby w posiadanie Twojego dostępu do platformy inPZU i dokonał sprzedaży posiadanych przez Ciebie jednostek uczestnictwa, to środki i tak trafią na Twój rachunek bankowy podany w procesie rejestracji.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Ciebie przydatny. inPZU daje Ci możliwość skorzystania z bardzo dobrej promocji. Być może będzie to dla Ciebie pierwszy kontakt z funduszami inwestycyjnymi. Być może właśnie dostałeś na tacy rozwiązanie, które pomoże Ci zagospodarować Twoje oszczędności (lub ich część) i ochronić przed rosnącą inflacją.

Wczoraj rozmawiałem z jedną, bardzo sceptycznie nastawioną do funduszy inwestycyjnych osobą. Powiedziałem jej o promocji, że może otrzymać ponad 400 złotych premii. Nie zauważyłem entuzjazmu, ba, nawet zainteresowania. Dopiero gdy powiedziałem, że posiadane dzisiaj przez nią przykładowe 6000 złotych za rok będą warte prawdopodobnie mniej niż dzisiejsze 5800 złotych, coś drgnęło. Właśnie to się nazywa inflacja i skorzystanie z promocji inPZU jest doskonałym narzędziem aby z nią walczyć! Jeśli jeszcze zastanawiasz się jak i gdzie oszczędzać to masz już odpowiedź 🙂

Należysz do osób sceptycznie podchodzących do tego typu promocji? Przecież to co robi inPZU to reklama i marketing. Zastanawiasz się jak to jest, że inPZU “zarobi na Tobie 30 złotych” (0,5% od wpłaconych przykładowo 6000 złotych), a wyda 500 złotych? To właśnie są koszty pozyskania klienta.

Na koniec … prośba

Jeśli powyższa treść jest dla Ciebie wartościowa, to może też być wartościowa dla Twoich znajomych i rodziny. Podziel się z nimi tym linkiem. Jak największa liczba odwiedzin, udostępnień i komentarzy z pewnością da mi mnóstwo motywacji do kolejnych wpisów.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania, wątpliwości co do powyższej treści nie wahaj się komentować 🙂 Udanych inwestycji!

Related posts
ETFOSZCZĘDZANIE

Portfel emerytalny na DEGIRO - cz.4 (sierpień - październik 2020)

ETFOSZCZĘDZANIE

Portfel emerytalny na DEGIRO - cz.2 (luty - kwiecień 2020)

OSZCZĘDZANIE

Śladami Warrena Buffetta

OBLIGACJEOSZCZĘDZANIE

Obligacje oszczędnościowe - czy warto się nimi zainteresować?

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Worth reading...
Co wpływa na sukces systematycznego oszczędzania?
Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, klikając w przycisk "Ustawienia". Ustawienia Rozumiem i akceptuję